before / after – part two
Jeśli się uczyć – to od najlepszych. Jeśli szukać inspiracji… to u szefów :-D. Jakiś czas temu mój blogowy mentor Sebastian ( odrobinę wazeliny nigdy nie zaszkodzi (-: ) popełnił notkę dotyczącą obróbki zdjęć. W związku z powyższym postanowiłem rozszerzyć temat niekiedy wręcz ekstremalnego retuszu. Znakomitym przykładem tego, co można zrobić z fotografią jest portfolio francuskiego fotografa Christophe Hueta. Zdecydowanie polecam sekcję „making of”. Natomiast spragnieni widoku amerykańskich celebrytów powinni odwiedzić DigitalRetouch. Działy: beauty, correction, shaping i manipulation – mówią same ze siebie. Na koniec nie mogę oprzeć się pokusie i nie wstawić czegoś, co kilka miesięcy temu zdarzyło mi się skodować. Taka odrobina prywaty :-)




3 komentarze
Zobaczcie to:
http://www.tomasz-opasinski.com/tao_evolution/index.html
Dobre,dzięki Paweł za fajny przykład :)
Adrian, przednia odrobina prywaty :))))
dodaj komentarz