<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Linkiem &#187; Admin</title>
	<atom:link href="http://linkiem.com/author/admin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://linkiem.com</link>
	<description>blog agencji netizens &#124; peppermint</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Jun 2010 19:22:58 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dostępność kamer internetowych w Polsce</title>
		<link>http://linkiem.com/2009/11/dostepnosc-kamer-internetowych-w-polsce/</link>
		<comments>http://linkiem.com/2009/11/dostepnosc-kamer-internetowych-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 10:57:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Labs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkiem.com/?p=1014</guid>
		<description><![CDATA[Za sprawą Augmented Reality kamery internetowe stają się polem zainteresowania coraz większej rzeszy developerów. Z uwagi na dostępność bibliotek i narzędzi nie jest to trudne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4>Potrzeba</h4>
<p>Za sprawą Augmented Reality kamery internetowe stają się polem zainteresowania coraz większej rzeszy developerów. Z uwagi na dostępność bibliotek i narzędzi nie jest to trudne. Mimo rosnącej popularności tej technologii, wciąż trudno przekonać do niej niektórych klientów. Chcą wiedzieć jak wiele ludzi zobaczy ich markę &#8211; klienci lubią cyferki. :)</p>
<h4>Badania</h4>
<p>Niestety, w internecie praktycznie brak jest źródeł które mówiłyby o ilości użytkowników kamer internetowych. Jedyne dane do których udało nam się dotrzeć mówią, że w 2006 roku takich osób było 9% (Mintel report), a w 2007 roku około 13% (raport Logitech). Brak informacji zmobilizował mnie i Pawła Woszkowskiego do przeprowadzenia niewielkiego badania.</p>
<p>Na początku września na kilku stronach hostowanych przez NETIZENS umieściliśmy jednopikselowego flasha (AS3), który testował dostępność kamery i wysyłał wynik na serwer (PHP+MySQL) zliczający i analizujący wyniki.</p>
<p>W drugiej połowie września Paweł Woszkowski opublikował wyniki na <a href="http://www.woszkowski.com/dostepnosc-kamer-internetowych-w-polsce,95.html">swoim blogu</a>.</p>
<p>Ja przyjąłem nieco odmienną metodologię przy analizie wyników. Z uwagi na to, że jeden z serwisów, na którym umieszczony był kod sprawdzający dostępność kamery był odwiedzany przez osoby z całego świata, odrzuciłem wszystkie wyniki które otrzymaliśmy z adresów IP które nie pochodziły z puli adresów IP przydzielonych polskim operatorom dostępu do internetu. Innymi słowy wziąłem pod uwagę jedynie komputery zlokalizowane w Polsce. Dodatkowo, poczekałem aby zwiększyć próbę, na której przeprowadziliśmy badanie.</p>
<h4>Wyniki</h4>
<p>Mimo tego osiągnąłem zbliżony wynik. Przy próbie prawie 30 tys. unikalnych polskich adresów IP okazało się, że kamery internetowe posiada 29.35% badanych.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/dk1.png" alt="Dostępność kamer internetowych w Polsce labs" title="dk1" width="450" height="150" class="alignnone size-full wp-image-1015" /></p>
<p>Przed badaniem większość pytanych przeze mnie osób, włączając mnie samego, szacowało dostępność kamer na poziomie 10-20%, dlatego dostępność na poziomie blisko 30% była dla nas zaskoczeniem. Dodatkowo w czasie badania można było zauważyć, że odsetek osób posiadających kamery był znacznie większy w godzinach wieczornych niż porannych. Można stąd wyciągnąć wniosek, że komputery służbowe są mniej &#8220;multimedialne&#8221;. ;)</p>
<p>Postanowiłem pokusić się o dodatkowe analizy i tak w pierwszej kolejności postanowiłem sprawdzić jak rozkłada się dostępność kamer wśród użytkowników konkretnych rodzin systemów operacyjnych. Według moich wyników 28.87% użytkowników systemów rodziny Windows posiada kamery.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/dk2.png" alt="Dostępność kamer internetowych w Polsce labs" title="dk2" width="450" height="150" class="alignnone size-full wp-image-1016" /></p>
<p>22.1% użytkowników linuxa posiada kamery.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/dk3.png" alt="Dostępność kamer internetowych w Polsce labs" title="dk3" width="450" height="150" class="alignnone size-full wp-image-1017" /></p>
<p>Oraz, i tutaj ciekawostka, 100% użytkowników systemów MacOS posiada kamery.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/dk4.png" alt="Dostępność kamer internetowych w Polsce labs" title="dk4" width="450" height="150" class="alignnone size-full wp-image-1018" /></p>
<p>Następnie postanowiłem sprawdzić jak wśród posiadaczy kamer rozkłada się wersja flasha &#8211; 11.75% z nich posiada flasha w wersji 9.x , a 88.25% posiada flasha 10.x.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/dk5.png" alt="Dostępność kamer internetowych w Polsce labs" title="dk5" width="450" height="150" class="alignnone size-full wp-image-1019" /></p>
<h4>Podziękowania</h4>
<p><i>Za pomoc w przeprowadzeniu badania dziękuję firmie NETIZENS oraz Pawłowi Woszkowskiemu, który był odpowiedzialny za oprogramowanie flasha (AS3), który testował dostępność kamer i przesyłał wynik na serwer zbierający i analizujący dane.</i></p>
<p><i>Tekst został opublikowany <a href="http://smoku.net/artykuly/dostepnosc-kamer-internetowych-w-polsce">na blogu Mariusza Górskiego</a>.</i></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkiem.com/2009/11/dostepnosc-kamer-internetowych-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BETA.prezydent.pl</title>
		<link>http://linkiem.com/2009/07/beta-prezydent-pl/</link>
		<comments>http://linkiem.com/2009/07/beta-prezydent-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 10:17:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Strona]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkiem.com/?p=1006</guid>
		<description><![CDATA[Z dnia na dzień politycy przekonują się, że w internecie nie tylko być należy, ale i warto. Po fali zainteresowania blogosferą...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z dnia na dzień politycy przekonują się, że w internecie nie tylko być należy, ale i warto. Po fali zainteresowania blogosferą (przyzwyczailiśmy się już do tego, że blogi niektórych polityków cytowane są przez media częściej niż ich wypowiedzi do mediów „tradycyjnych”), nasi politycy &#8211; zachęceni dobrymi wzorcami z zachodu &#8211; powoli i nieśmiało, raz fortunnie raz mniej, odkrywają takie dobrodziejstwa sieci jak YouTube, Twitter, RSS&#8230; Nareszcie!!! Ostatnimi laty doczekaliśmy się kilku racjonalnych aktywności polityków nastawionych na prawdziwą komunikację z obywatelami via internet, miejmy nadzieję, że taki cel przyświecał twórcom nowej strony Prezydenta RP, która na pierwszy rzut oka jest krokiem w dobrym kierunku.  Beta.prezydent.pl to poprawny, przejrzysty, czytelny, stworzony przez profesjonalną agencję serwis. Trudno oceniać go lepiej, ale również trudno zarzucić mu coś więcej niż błędy i braki typowe dla prostych serwisów w wersji beta. Słowo poprawny wydaję się być najbardziej odpowiednie.</p>
<p> Na pozytywną ocenę zasługuję fakt, iż twórcy często odwołują się do ocen i opinii internautów. Zgłosili się do bloggerów, z prośbą o opinię na temat nowego serwisu, a na samej stronie dużo jest rozwiązań typu: „oceń wersje beta”, „znalazłeś błąd?”, „zadaj pytanie Prezydentowi”, „jakiej informacji szukasz na stronie?”. Sam fakt, iż strona funkcjonuje pod adresem „beta” wskazuje na pokorę w stosunku do internautów. To budujące, że głowa państwa daje się oceniać tak bezpośredniej i zazwyczaj bezwzględnej grupie jaką są użytkownicy internetu (ciekawe, kto moderuje opinie – bo chyba agencja nie ma takich upoważnień &#8211; i czy choć część z nich trafia do Prezydenta).<br />
 Rozwiązania, które należy ocenić za ciekawe to między innymi – „Debaty”. Choć póki co to jedynie zapowiedź, miejmy nadzieję, że stanie się ono platformą realnej debaty pana Prezydenta z internautami. Niewątpliwie to ciekawe, internetowe wyzwanie, jak moderować aby nie zostać posądzonym o cenzurę, a z drugiej strony, żeby zapewnić tej wymianie zdań odpowiedni poziom.</p>
<p> Wiele sekcji w serwisie beta.prezydent.pl wciąż świeci pustkami &#8211; mam nadzieję, że to tylko chwilowa sytuacja związana ze startem serwisu. Kolejny poważny brak serwisu głowy państwa, dużego, europejskiego kraju to oczywiście brakujące wersje językowe. Niektóre rozwiązania, wydają się być także trochę na wyrost np.: chmura tagów czy mało intuicyjny kalendarz. I jeszcze jedno, witryna jednego z najważniejszych urzędników państwowych &#8211; Prezydenta powinna być wzorcowa pod kątem dostępności dla osób niepełnosprawnych. Zaskakuje także brak godła państwowego. Niemniej jestem przekonany, że te i inne wady z czasem mają szansę zostać wyeliminowane.<br />
Nową odsłonę serwisu prezydenckiego należy ocenić pozytywnie, abstrahując od jej mniejszych lub większych wad i mankamentów (w sieci często już spotyka się opinię na temat mało patriotycznej kolorystyki) po pierwsze jest poprawna &#8211; a to już nadaje jej wartość, po drugie sam fakt, że głowa państwa decyduje się na profesjonalną obecność w sieci zasługuje na pochwałę. </p>
<p>Ze swojej strony zachęcam polityków do większej odwagi i innowacyjności. Internet naprawę jest doskonałym medium, za pomocą którego łatwo można dotrzeć do wyborców, a Internauci lubią odważne i niestandardowe inicjatywy! </p>
<p>I na koniec troszkę górnolotnie i idealistycznie (więc niezbyt poprawnie politycznie), mam nadzieję, że to mały, ale kolejny krok w kierunku społeczeństwa obywatelskiego XXI wieku, w którym politycy stają się naszymi usługodawcami, a Internet to kolejne narzędzie umożliwiające nam kontakt  z nimi oraz demokratyczną kontrolę i debatę.  W tym kontekście nowy serwis Prezydenta RP, jak i inne inicjatywy polityków w sieci, to przede wszystkim zobowiązanie. Czas pokaże jak polscy politycy temu sprostają.</p>
<p>Sebastian Nejfeld<br />
Strategy &#038; Development Director</p>
<p><i>Tekst został opublikowany w portalu <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/4856,Prezydent_w_wersji_beta,tagi_Artegence_K2_OS3_multimedia_Hypermedia_Netizens,group4">Mediarun.pl</a></i></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkiem.com/2009/07/beta-prezydent-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SEM a SEO</title>
		<link>http://linkiem.com/2009/06/sem-a-seo/</link>
		<comments>http://linkiem.com/2009/06/sem-a-seo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 13:22:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Wiedza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkiem.com/?p=1031</guid>
		<description><![CDATA[Te dwa, bardzo popularne ostatnio, terminy niejednokrotnie  przysparzają operującym nimi specjalistom sporych kłopotów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Te dwa, bardzo popularne ostatnio, terminy niejednokrotnie  przysparzają operującym nimi specjalistom sporych kłopotów. O&nbsp;ile kwestia pozycjonowania jest dla większości klientów agencji interaktywnych czy też firm pozycjonerskich tematem już dość znanym, to już wprowadzenie terminu SEO powoduje pewne zamieszanie.</p>
<h4>Czym zatem jest SEO?</h4>
<p>SEO czyli Search Engine Optimization. Oznacza nie tyle samo pozycjonowanie strony w&nbsp;wynikach organicznych wyszukiwarek, a&nbsp;przygotowanie tejże strony pod pozycjonowanie. W&nbsp;zakres SEO wchodzi cały szereg prac po stronie serwisu: architektura nagłówków, copywriting, optymalizacja szybkości działania, architektura linków, mapa strony (HTML, XML) a&nbsp;także działania poza serwisem, takie jak zgłaszanie strony do katalogów czy pingowanie. Działania po stronie serwisu niektórzy określają mianem SEO onsite, zaś działania poza serwisem SEO offsite. Te drugie, o&nbsp;ile dołączymy do nich pozyskiwanie linków czy tworzenie serwisów wspierających i&nbsp;cały szereg innych praktyk mających na celu wywindowanie strony w&nbsp;organicznych wynikach wyszukiwania, można już nazwać pozycjonowaniem. Warto podkreślić, że uczciwe pozycjonowanie jest procesem długotrwałym i&nbsp;w porównaniu z&nbsp;SEM, nie jest tak czytelne dla klienta.</p>
<h4>Czym z&nbsp;kolei jest SEM?</h4>
<p>SEM czyli Search Engine Marketing – tym terminem zwykło się określać kampanie PPC (Pay Per Click) korzystające z&nbsp;takich systemów jak na przykład Google AdWords™. Teoretycznie SEM jest pojęciem szerszym od SEO czy PPC, określającym wszystkie praktyki związane z&nbsp;promocją serwisów w&nbsp;wyszukiwarkach internetowych czy konkretniej na podstronach wyników wyszukiwania (SERP). Czy jednak SEO jest częścią marketingu w&nbsp;wyszukiwarkach? Osobiście uważam, że jednak nie. Powołam się tu na opublikowaną w&nbsp;New York Times definicję: SEM to kupowanie płatnych wyników wyszukiwania. SEO uznam natomiast za osobną dyscyplinę, nie podpadającą pod marketing w&nbsp;wyszukiwarkach, bo reklamodawca nie ma bezpośredniego wpływu na kształt wypozycjonowanej „reklamy”, nie jest też w&nbsp;stanie określić do jakiej podstrony serwisu ma prowadzić promowany na daną frazę link. O&nbsp;tym wszystkim decyduje mechanizm wyszukiwarki, a&nbsp;tylko pośrednio i&nbsp;to w&nbsp;ograniczonym stopniu, specjalista SEO.</p>
<p><img src="http://linkiem.com/wp-content/uploads/2009/11/sem-a-seo-ilustracja.gif" alt="SEM a SEO news" title="sem-a-seo-ilustracja" width="600" height="350" class="alignnone size-full wp-image-1030" /></p>
<p>Określanie mianem SEM modelu PPC jest uzasadnione i&nbsp;marketingowo wydaje się być poprawne.</p>
<p>Mamy więc do czynienia z&nbsp;dwoma pojęciami, które dla osoby nie analizującej dogłębnie tematu są jasno i&nbsp;klarownie zdefiniowane:</p>
<ul>
<li>SEO z&nbsp;efektem w&nbsp;postaci organicznych wyników wyszukiwania i&nbsp;świadomością, że jest to proces długotrwały, a&nbsp;wyniki mogą być różne</li>
<li>SEM odnoszące się do linków sponsorowanych w&nbsp;wynikach wyszukiwania, gdzie dokładnie wiem kiedy i&nbsp;za co płacę.</li>
</ul>
<p>Można powiedzieć, że SEO budując organiczne wyniki wyszukiwania spełnia rolę informacyjną (a&nbsp;zamieszczając w&nbsp;sieci informacje o&nbsp;firmie również ponosimy koszty), SEM z&nbsp;kolei jest nośnikiem reklamowym. Ma to swoje odniesienie w&nbsp;polskim prawie, bo o&nbsp;ile radcowie prawni czy podatkowi mogą zamieszczać informacje o&nbsp;swojej działalności w&nbsp;wynikach organicznych, to już pojawienie się takiej informacji w&nbsp;linkach sponsorowanych byłoby uznane za reklamę, a&nbsp;więc niezgodne z&nbsp;prawem.</p>
<p>Podsumowując jest oczywiste, że branża ta jest na tyle świeża, iż wiążące się z&nbsp;nią terminy mają jeszcze dość płynny zakres definicji. Myślę, że dużą role w&nbsp;ich kształtowaniu odgrywa wciąż wzrastająca świadomość tematu zarówno wśród agencji jak i&nbsp;wśród klientów.</p>
<p><i>Tekst został opublikowany <a href="http://www.bcymer.com/sem-a-seo/">na blogu Bartka Cymera</a>.</i></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkiem.com/2009/06/sem-a-seo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mitologia Widgeta</title>
		<link>http://linkiem.com/2009/06/mitologia-widgeta/</link>
		<comments>http://linkiem.com/2009/06/mitologia-widgeta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 08:33:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiedza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkiem.com/?p=1000</guid>
		<description><![CDATA[Widgety to niewielkie aplikacje, mogące istnieć w różnych środowiskach - stronie internetowej (np. blogu), przeglądarce (plugin do Firefoxa)...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Widgety to niewielkie aplikacje, mogące istnieć w różnych środowiskach &#8211; stronie internetowej (np. blogu), przeglądarce (plugin do Firefoxa)&#8230;<span id="more-1000"></span><br />
lub systemie operacyjnym (pulpit). Każde z tych środowisk wymaga zazwyczaj indywidualnego podejścia.</p>
<p>Na konferencji Adobe MAX 2007 przedstawiono szerzej technologię AIR, umożliwiającą tworzenie widgetów zarówno programistom Flash jak i programistom Javascript. Daje to ogromne możliwości oraz pozwala na oszczędność czasu, zwłaszcza w przypadkach, w których chcemy przenieść części funkcjonalności istniejących już stron internetowych na pulpity komputerów.</p>
<p>W tym samym okresie analitycy przewidujący kierunki rozwoju internetu prezentowali widgety jako swego rodzaju przełom, który z ich wykorzystaniem dokona się w sieci. Czy tak się stało? Czy widgety zdominowały internet, który znamy? </p>
<h4>Wigety pod dywanem</h4>
<p>Przełomowa rola widgetów podnoszących jakość i użyteczność korzystania z internetu nie dokonała się w sposób rewolucyjny. Nie zalewają nas artykuły podejmujące temat zdominowania internetu przez te użyteczne narzędzia. Mamy jednak dowody na potwierdzenie opinii, iż widgety skutecznie zdobywają popularność.</p>
<p>Weźmy chociażby widget UPS, dzięki któremu można śledzić przesyłki kurierskie. To najbardziej rozpoznawalny widget ostatnich miesięcy, którego pojawienie się wsparto kampanią medialną. Z ciekawością oczekiwałem na wysyp widgetowych rozwiązań z szeroko zakrojoną promocją, które pójdą śladem prekursora. Nic takiego się nie wydarzyło.</p>
<p>Chociaż w eterze spokój, cicha rewolucja widgetowa trwa&#8230; pod dywanem. Blogi adoptują na swoich stronach widgety prezentujące informacje i dane z innych serwisów. Widgety umożliwiają dotarcie do odbiorcy bez pośrednictwa przeglądarki internetowej. Prawie każdy serwis internetowy udostępniający możliwość słuchania muzyki czy serwisy stacji radiowych posiadają już widgety służące do odtwarzania muzyki lub audycji.</p>
<p>Te &#8220;małe&#8221; aplikacje dają niemal nieograniczone możliwości. Z doświadczenia Netizens wynika iż około 40 proc. osób biorących udział w ostatnim konkursie RMF Maxxx zarejestrowała się wykorzystując do tego celu widget! Należy zwrócić uwagę, iż widget stacji służy przede wszystkim do słuchania audycji oraz pozostawania w kontakcie ze społecznością internetową.</p>
<p>Podobny sukces odnotowaliśmy wykorzystując widget w kampanii lodów Magnum w minionym roku. Przygotowany początkowo jako pewnego rodzaju dodatek, stał się potężnym narzędziem w konkursie, w którym za jego pośrednictwem wzięła udział aż 1/3 użytkowników serwisu promocyjnego marki.</p>
<h4>Powolna rewolucja</h4>
<p>Ostatnie publikacje w sieci dowodzą, iż widgety prawdopodobnie stanowić będą ratunek dla prasy drukowanej. To widget będzie pobierał i udostępniał pełne treści publikacji online po drodze weryfikując opłacenie abonamentu. Jaka jest siła takich rozwiązań? Spójrzmy na próbkę pochodzącą z USA: https://timesreader.nytimes.com. Pierwszy krok został wykonany. Mamy tu zaawansowane środowisko do przeglądania treści gazety. Co dalej zrobią właściciele NYT? Zobaczymy.</p>
<p>Na rodzimym podwórku zwróćmy uwagę na działania Gadu Gadu. Widget GG zainstalowany na www (blogu, stronie domowej, etc.) pozwala na pozostanie w kontakcie z odwiedzającymi stronę internautami zapisując historię rozmowy do archiwum komunikatora. Dzięki temu mamy możliwość interakcji w znanym wielu osobom środowisku Gadu Gadu.</p>
<p>Widget to narzędzie, które w ostatnim czasie może i znikło z tytułów artykułów, za to zachowuje palmę pierwszeństwa jako technologia, dzięki której internet staje się bliższy i bardziej interaktywny.</p>
<p>Witold Kempa<br />
Dyrektor zarządzający Netizens</p>
<p><i>Tekst został opublikowany w portalu <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/32336,Mitologia_widgeta,tagi_Netizens,group2">Mediarun.pl</a></i></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkiem.com/2009/06/mitologia-widgeta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Augmented Reality</title>
		<link>http://linkiem.com/2009/05/augmented-reality-chwilowy-fetysz-czy-technologia-przyszlosci/</link>
		<comments>http://linkiem.com/2009/05/augmented-reality-chwilowy-fetysz-czy-technologia-przyszlosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 10:51:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiedza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://linkiem.com/?p=1010</guid>
		<description><![CDATA[Dla niewtajemniczonych krótka definicja, a jakże, za internetową Wikipedią: Rzeczywistość rozszerzona (ang. Augmented Reality) to system łączący świat rzeczywisty z generowanym komputerowo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Augmented Reality &#8211; chwilowy fetysz czy technologia przyszłości</h2>
<p>Dla niewtajemniczonych krótka definicja, a jakże, za internetową Wikipedią: Rzeczywistość rozszerzona (ang. Augmented Reality) to system łączący świat rzeczywisty z generowanym komputerowo. Zazwyczaj wykorzystuje się obraz z kamery na który nałożona jest generowana w czasie rzeczywistym grafika.<br />
Tyle definicja. Co z niej wynika? Na pierwszy rzut oka niewiele. Kolejna technologia łączenia obrazu video z komputerowymi animacjami. Jednak nie jest tak do końca. Tym razem obraz łączy się z animacją w dowolnym komputerze wyposażonym w kamerę internetową, a główną rolę w filmie gra  użytkownik komputera.<br />
Jak to działa? Obraz rejestrowany przez kamerę internetową przechwytywany jest przez aplikacje lub flash playera przeglądarki internetowej, by następnie po rozpoznaniu specjalizowanego markera, w jego miejscu uruchomić animacje, podstawić grafikę 3D lub zamieścić informację.<br />
 </p>
<h4>Fascynacja…</h4>
<p>Fascynujące prawda? Ostatnio pojawiło się wiele publikacji na temat zastosowań AR w komunikacji marketingowej, na temat przełomu jaki zostanie przez nią dokonany oraz nieuchronności dominacji AR w kampaniach wykorzystujących technologię video. Mamy już pierwsze przykłady zastosowań tej technologii w powyższym duchu. Zainteresowanych odsyłam do <a href="http://interaktywnie.com/blog/381-augmented-reality-case.html">artykułu Krzysztofa Piwowara z Adv.pl</a>. Tak, technologia jest wspaniała. Efekty które są osiągane z jej wykorzystaniem wywołują głośne WOW.</p>
<h4>… a twarde dane?</h4>
<p>Na jednym ze spotkań, podczas których prezentowałem doświadczenia Netizens z wykorzystaniem AR padło dość proste i oczywiste z pozoru pytanie: „Ilu internautów w Polsce wykorzystuje kamery internetowe? Do jakiej grupy docelowej dotrzemy z komunikatem?” Odpowiedź na to pytanie jest trudna gdyż dotychczas nie trafiłem na twarde dane prezentujące tę wartość. Czyżby kolejny Second Life? Była fascynacja, budowanie stadionów i miast, wywiady i redakcje  z wirtualnymi biurami&#8230; Ba! Były nawet sztaby wyborcze – natomiast wielką niewiadomą była liczba znajdujących się w Second Life aktywnych Polaków. Z niepotwierdzonych danych zebranych na blogach można domniemać iż maksymalna populacja polskich internautów w SL to nie więcej niż 200 000 userów. Słowem, „porażka” jeśli chodzi o szerokie dotarcie. Innowacyjny smaczek PRowy. AR ma takich problemów więcej. Wymaga mocy obliczeniowej która w trybie online rozpozna markery i w ich miejsce uruchomi porządaną akcję. Wymaga kamer internetowych o odpowiednich rozdzielczościach aby możliwe było rejestrowanie obrazu o jakości umożliwiającej sprawne wychwytywanie markerów. Każdy powyższy warunek oznacza ograniczenie grupy celowej, która poprawnie odczyta całość komunikatu.</p>
<p>Czy AR z racji tych ograniczeń czeka podobny do SL los? Moim zdaniem, mimo wszystko &#8211; nie. Powodów jest wiele. Jednym z nich jest wielokierunkowość rozwoju tej technologii w obszarach, które spełniają potrzeby internautów do tego stopnia, iż Ci będą zmuszeni do wyposażenia swoich komputerów w kamery spełniające jej wymagania. Komunikacja marketingowa i potrzeba udziału w aktywnościach marki to nie jedyne pole wykorzystania AR.</p>
<p>Przejdźmy teraz do obszaru doświadczeń użytkownika i przyszłych, przewidywanych możliwości zastosowania AR. Oto internauta, który dzięki markerom czy też znacznikom rozpoznającym twarz, jest w stanie w sklepie internetowym przymierzać kolejne nakrycia głowy zmieniając na ekranie kolory i style, przeglądając się jednocześnie jak w lustrze. Niemożliwe? <a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZKw_Mp5YkaE&#038;feature=player_embedded">Oto przykład</a>&#8230;</p>
<p>Co jeśli znajdziemy się w nieznanym terenie? Pomoże nam AR oraz przenośny telefon klasy handheld<br />
 HYPERLINK &#8220;http://www.youtube.com/watch?v=8EA8xlicmT8&#038;feature=player_embedded&#8221; http://www.youtube.com/watch?v=8EA8xlicmT8&#038;feature=player_embedded</p>
<p>Dzięki połączeniu technologii GPS, map oraz urządzeń nawigacyjnych, AR daje możliwości śledzenia trasy w trybie video. Patrzymy na ekran monitora prezentującego drogę, którą mamy przed sobą wraz z narysowanymi oznaczeniami dotyczącymi potencjalnych zakrętów, kierunków i odległości.<br />
AR to powód dla którego warto będzie zainwestować w kamerę. Jestem przekonany iż nie powtórzy się przypadek Second Life. AR wprowadzi świat Virtual do Real Life, a barierą jego wykorzystania będzie jedynie nasza wyobraźnia.</p>
<p>Witold Kempa<br />
Dyrektor Zarządzający Netizens</p>
<p><i>Tekst został opublikowany w portalu <a href="http://wiadomosci.mediarun.pl/news/31798,Augmented_Reality_-_chwilowy_fetysz_czy_technologia_przyszlosci?,tagi_Netizens,group2">Mediarun.pl</a></i></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://linkiem.com/2009/05/augmented-reality-chwilowy-fetysz-czy-technologia-przyszlosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
