Czasem słychać narzekania Pań że strony produktowe przygotowywane z myślą o nich mają “podejrzanie” szowinistyczny punkt widzenia na sprawy erotyki. Otóż nie do końca drogie Panie – oto przykład serwisu który w subtelny sposób rozbudza kobiece zmysly i nie epatuje nachalną typowo męską formą spojrzenia na sprawy “sexu w reklamie”. Zgodzicie z tym drogie Panie?
Royal Caribbean – Freedom of the Seas to jedna z tych stron, którą gdybym zobaczył 5 lat temu to zapytałbym od razu jak to zrobione i dlaczego czekam na załadowanie strony głównej godzinę? :) dzisiaj mogę tylko zapytać jaki był budżet? ;)
Strona jest połączeniem zdjęć, grafiki, dźwięku i video, czyli pełny multimedialny przewodnik po całkiem [...]
powered by netizens.pl